Będąc w górach i zmierzając do Schroniska mam w oczach
Szarlotka Tatrzańska to jedna z tych rzeczy dla których kocham góry. Smakowałam już szarlotek ze wszystkich ośmiu Schronisk Tatrzańskich czyli:
1. Hotelu Górskiego PTTK Kalatówki
2. Schroniska górskiego PTTK w Dolinie Roztoki
3. Schroniska górskiego PTTK na Hali Gąsienicowej Murowaniec
4. Schroniska górskiego PTTK na Hali Kondratowej
5. Schroniska górskiego PTTK Ornak
6. Schroniska górskiego PTTK na Polanie Chochołowskiej
7. Schroniska górskiego PTTK nad Morskim Okiem
8. Schroniska górskiego PTTK w Dolinie Pięciu Stawów.
Ostatnio czytając stronę bardzo pozytywnego podróżnika Kuby Terakowskiego (www.terakowski.pl) z wyżej wspomnianych powodów, szczególną uwagę zwróciłam na SZLAK SZARLOTKOWY.
Szlak opisywany jest jako bardzo wymagający i trudny, jest ekstremalnie długi, to raz, a dwa- zjedzenie ośmiu szarlotek w jeden dzień? (chociaż kogo ja będę oszukiwać
Szlak dla wytrwałego piechura w przybliżeniu liczy około 15 godzin marszu. Jest to cały szlak tatrzański, zaczynając od Doliny Chochołowskiej, kończąc na Roztoce.
Wiele razy zastanawiałam się w jakim schronisku szarlotka była najsmaczniejsza, mam swojego faworyta w Piątce (zdjęcie ciacha właśnie z Doliny Pięciu Stawów).
Chętnie jednak zrobiłabym swój osobisty, jednodniowy konkurs na Królową Szarlotek Tatrzańskich.
Jak tylko będzie taka możliwość podejmę się wyzwania! Ciekawe czy przy trzech ostatnich degustacjach będę już w stanie obiektywnie ocenić smak.
Trasa w głowie już jest! Zacznę od schroniska w Chochołowskiej, pewnie będę tam spała, dzień wcześniej kupię szarlotkę, którą zjem na śniadanie koło godziny 5 rano. Następnie szarlotka Ornak- szarlotka Kondracka- szarlotka Kolacka - szarlotka Gąsienicowa-
moja wstępna słodka ulubienica z Piątki- szarlotka z Morskiego i kolacja w wersji szarlotki w Roztoce, która zatrzyma mnie w schronisku na noc.
Już nie mogę się doczekać dnia rozstrzygnięcia konkursu na szarlotkę EVER.
Na samą myśl już cieknie mi ślinka!

Brak komentarzy: